Dwanaście zespołów kategorii niezrzeszonych awansowało do kolejnego etapu rozgrywek Piłkarskiego Grand Prix 2007. Z grupy N I w strefie I (wyższej, o miejsca 1-12.) zagrają: Drewno, MTC Plus i Bawi. W grupie N II awansowały: Dragon, ZHP i Szakale. W grupie N III w czołówce znalazły się: Elektrociepłownia, Data Niemamocni i Kin dziuk PMB. Natomiast w grupie N IV prawo gry w następnej fazie wywalczyły: Telmex, NET Sp. z o.o. i Biała Białystok. (more…)
Archive for February, 2007
Dwunastu wspaniałych
Monday, February 5th, 2007Nie chcą nas w ekstraklasie?
Monday, February 5th, 2007
Beniaminek toczył wyrównany bój z faworyzowanym rywalem. Zdaniem trenera podlaskiej ekipy, arbiter wyraźnie sprzyjał drużynie gospodarzy. Główny zarzut dotyczył rozstrzygnięć w zaciętych końcówkach setów.
Ułomny czy złośliwy?
- Jak się przegrywa partię 23:25, to wiadomo, że gra cały czas jest na styku i od decyzji sędziego może bardzo dużo zależeć. Dziwnym trafem w Bydgoszczy wszystkie sporne sytuacje były rozstrzygane na korzyść naszego rywala – mówi Kardas. – Wcześniej z poziomem sędziowania bywało różnie, ale z taką dużą ilością błędów jeszcze się nie spotkałem. Nie dość, że wprowadził nerwowość na boisku, to jeszcze popsuł widowisko – dodaje szkoleniowiec. (more…)
LPR wykryła aferę nazistowską w SLD?
Friday, February 2nd, 2007
Kurier Poranny: Interweniowal Pan u szefa MSWiA, ze w SLD jest czlowiek, który propaguje nazizm.
Andrzej Fedorowicz, posel LPR: Michal Roicki byl wspólorganizatorem nazistowskiej imprezy. Nie zaplątal sie tam przypadkiem, mial plakietke “personel”. Wystąpila na niej antysemicka rosyjska grupa. Koncert oznakowano symbolami SS, trupimi czaszkami itd. A pan Roicki startowal z trzeciego miejsca na radnego Targówka z listy lewicy. To wskazuje, gdzie trzeba szukac nazistów. Pytam przewodniczącego SLD pana Wojciecha Olejniczaka, czy tego typu poglądy są w SLD powszechne?
Czy to rodzaj zemsty Ligi za to, ze wcześniej bylo glośno na temat podobnych incydentów z udzialem jej czlonków?
- To nie jest zaden odwet. Chcemy, by takie zjawiska byly pietnowane, obojetnie gdzie wystepują. A jest wyraLna dysproporcja. Jedne organizacje są pietnowane, a inne nie. Pytam ministra Dorna, co teraz zrobi z SLD? Kiedy któryś z wszechpolaków zaplątal sie na takiej imprezie, Grzegorz Napieralski z SLD grzmial: “To, co dzieje sie na zapleczu Ligi, wskazuje, ze mamy do czynienia z ludLmi, którzy szerzą idee faszyzmu. Wnioskujemy o delegalizacje.” Zobaczymy, co powie teraz?
Dostal pan z SLD odpowiedL?
- Na konferencji SLD Napieralski powiedzial, ze pozwie mnie do komisji etyki, bo kiedyś podczas dyskusji o aborcji, uzylem anachronicznego jezyka endeckiego, broniąc “biologicznej sily narodu”. Pewnie uznal, ze sily biologicznej nie nalezy bronic…
Dziekuje za rozmowe.
Autor artykułu: Rozmawiała: Urszula Dąbrowska
Po mnie ksiądz Stanisław…
Friday, February 2nd, 2007
Ksiądz Suchowolec urodzil sie w 1958 roku w Bialymstoku na Wygodzie. Swojego jedynaka rodzice wychowywali na prawdziwego patriote.
- Juz jako mlody chlopak pamietal o zakazanych świetach narodowych. Po cichu wypisywal hasla patriotyczne na murach, ścianach budynków. I od początku ciągnelo go do Kościola. Byl bardzo sumiennym ministrantem. Cokolwiek robil, angazowal sie caly – wspomina ks. Jerzy Sidorowicz, bliski przyjaciel Suchowolca. Obydwaj spotkali sie w seminarium, w którym nauke rozpoczeli w 1977 roku.
Kolega ks. Jerzego
Mlody kaplan poświecil sie calkowicie ludziom i prawdzie. Zaraz po świeceniach pojechal do Su-chowoli, gdzie zaprzyjaLnil sie z ks. Jerzym Popieluszką. Podobnie jak ks. Jerzy postanowil odprawiac msze za Ojczyzne.
- Popieluszko widzial w nim kaplana szczególnego. Do swojej matki pisal: mamo, jak sie coś ze mną stanie, Staszek mnie zastąpi – opowiada ks. Józef Koszewnik, proboszcz parafii św. Anny. – Jedenastego listopada 1984 roku obydwaj mieli koncelebrowac msze za Ojczyzne. Niestety, trzy tygodnie wcześniej ks. Jerzy zostal zamordowany – dodaje.
Wiedzial o donosicielach
Dwa lata póLniej ks. Stanislaw zostal przeniesiony do parafii Niepokalanego Serca Maryi w Dojlidach. Wokól kaplana zaczela gromadzic sie podlaska opozycja.
- On mocno ją cementowal. Ludzie najpierw przychodzili na msze, potem prywatnie spotykali sie z nim na plebanii. Choc mial tylko 30 lat, byl dla nich duchowym ojcem. Nic dziwnego, ze komuniści zaliczyli Suchowolca do grona swoich wrogów. Treśc wyglaszanych homilii, msze rocznicowe nie wszystkim sie podobaly. Bylem wtedy jego wikariuszem i nieraz mu sugerowalem, ze nie wszyscy z najblizszego otoczenia zaslugują na zaufanie. On o tym wiedzial, ale sie nie bal. Ciągle powtarzal, ze zycie i kaplanstwo ma jedno i musi je dobrze przezyc – opowiada ks. Koszewnik.
Zamordowany
- Zawsze widzial w drugim czlowieku dobro. Nigdy nie mial pieniedzy, nawet na papierosy, bo ciągle komuś pomagal. Jak chodzil po koledzie, to co dostal w jednym domu, oddal w drugim. A jak mialem nie dac? – pytal. – Pijany ojciec, gromadka dzieci – wspomina Jan Suchowierski.
Styczniową nocą wspóllokatorów plebanii obudzil swąd spalenizny. Przerazeni wywazyli drzwi do pokoju ks. Suchowolca i znaleLli go na podlodze, obok lózka, z glową polozoną po przeciwnej stronie niz poduszka.
- Kiedy rano przyjechalem na plebanie, Staszek lezal juz w kuchni w osmolonej pizamie. Wersja oficjalna: ogien zaprószyla farelka, ksiądz udusil sie tlenkiem wegla – podaje ks. Jerzy Sidorowicz. – Ale w podlodze byla wypalona dziura w innym miejscu niz stala farelka. Wszystko w pokoju bylo oblane specyficznym plynem, który podnosil temperature do 1000 stopni Celsjusza – wspomina.
Niewyjaśniona zbrodnia
Na ciele zmarlego, na górnej cześci klatki piersiowej, stwierdzono krwawe wylewy, powstale na skutek uderzenia.- Kiedy kilka lat póLniej wznowiono śledztwo, mówiono juz glośno o udziale osób trzecich – dodaje ks. Sidorowicz.
Śledztwo w sprawie śmierci ksiedza prowadzą teraz prokuratorzy z warszawskiego oddzialu IPN. – Analizują materialy z róznych instytucji, które wcześniej zajmowaly sie sprawą ksiedza. Trudno powiedziec, kiedy śledztwo zostanie zakonczone i czy komukolwiek zostaną postawione zarzuty mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN w Warszawie.
Autor artykułu: Marta Gawina
Podróżnicy z piętnastki
Friday, February 2nd, 2007
Mlodzi Niemcy niczym sie od nas nie róznią. Śmieszą nas podobne dowcipy i mówimy po angielsku na takim samym poziomie – podkreślają uczniowie gimnazjum nr 15 przy ul. Porzeczkowej. Mogli sie o tym przekonac w czasie ostatniej wizyty w niemieckim miasteczku Hamm/Sieg, niedaleko Kolonii.
Ich wielka przyjaLn z rówieśnikami znad Renu rozpoczela sie od programu Socrates-Commenius. (more…)